Społeczeństwo woj. lubuskiego, ciekawa zbieranina przeważnie z Europy Wschodniej, z trudem dogania standardy Unii Europejskiej. Ja też tu mieszkam.
Najgorsze są soboty, bo wtedy nie wiadomo co robić. W ostatnią sobotę najdłuższego weekendu
26-letni facet we Wschowie wyrzucił psa z balkonu drugiego piętra. Pies nie
odniósł poważniejszych obrażeń.
Tego samego dnia 32-letni mieszkaniec Skwierzyny balował w Międzyrzeczu i wyrzucił swego psa z balkonu drugiego piętra, bo szczekał. Zwierzę wskutek upadku połamało łapy.
Obydwaj panowie byli pijani. Zwyrodnialcom o zbrodniczych skłonnościach grozi do 3 lat więzienia.
W obu przypadkach byli świadkowie. A ile razy jest tak, że świadków nie ma w ogóle. Albo
świadkowie nie chcą świadczyć? Czy Polacy są społeczeństwem donosicieli, kapusiów? W porównaniu na przykład z Niemcami, na pewno nie. Jeżeli Niemka zobaczy z okna, że sąsiad stuknął samochodem w samochód sąsiada, to natychmiast dzwoni na policję. Polak powie,
pies wam mordę lizał, pozabijajcie się, to nie mój samochód.
Przed laty jakiś gówniarz wybił piłką przednią szybę w moim samochodzie. Bo przyszłe polskie gwiazdy piłkarskie musiały haratać w gałę między samochodami pod wieżowcem. Nie było żadnych boisk osiedlowych. Moment wybicia szyby w samochodzie akurat widział dozorca wieżowca, czyli gospodarz całą gębą.
Niestety, nie powiedział ani mnie, ani policji kto był sprawcą. „Nie powiem i koniec” – takie było jego stanowisko. A żył wraz z rodziną między innymi z moich opłat czynszowych.
Jakiś czas potem lokator z 10 piętra o godzinie pierwszej w nocy po pijackiej awanturze wyrzucił
z balkonu psa. Jego żona wybiegła z krzykiem na korytarz. „Oszalałeś? Coś ty zrobił?” – powiedziała. Pies zginął na miejscu.
Wiele osób wiedziało co zaszło, ale nikt nie doniósł. Ja również z punktu widzenia prawnego nie miałem szans. Każdy adwokat zrobił by ze mnie miazgę w sądzie. Faktycznie - nic nie widziałem; może nocami słyszę głosy? Nasłali by na mnie psychiatrę, a ludzie mordercy psa połamali by mi kości.
No, cóż? Dzień dobry, panie zabójco psa. Skoro zamordowałeś niewinne wierne ci zwierzę, to samo możesz zrobić z człowiekiem. Kto to może wiedzieć?
Prof. Wiesław Chrzanowski nie żyje. Teraz, kiedy jeszcze nie ostygł różne miernoty polityczne podłączają się
pod jego sławę, przyrównują się z jego kryształowym charakterem, oczywiście niechcąco wypominając mu jego epizod ze Służbą Bezpieczeństwa i obecność na liście Macierewicza.
I kto to przeważnie mówi? Z niesmakiem obejrzałem występ przed kamerami stacji telewizyjnych żelaznego posła Józefa Zycha, który opowiadał, jak prof. Wiesław Chrzanowski płakał, gdy dowiedział się o liście Macierewicza. Józef Zych wspominał, że byli wtedy sami. Z naciskiem podkreślał łzy profesora. Tylko on widział łzy w jego oczach.
Czy musiał w dniu śmierci wywlekać na światło telewizyjne ten jakże osobisty moment? Józef Zych podłączył się pod cudzą rozpacz dla medialnej popularności.
Poseł Józef Zych dobrze wie, ile znaczy przeszłość w życiu polityka. Kiedy sam był drugą osobą w państwie, o krok od prezydentury, wówczas nieśmiertelny Jerzy Urban zamieścił w swoim niezdartym „NIE” sążnisty artykuł o tym jak to Józef Zych siedział w więzieniu za malwersacje finansowe. Ta czytanka zbulwersowała wielu wyborców.
Może nie warto mówić o łzach i cierpieniach najróżniejszych karierowiczów. Wszak splamieni w
przeszłości tajną współpracą z bezpieką lub udowodnioną przestępczością są dzisiaj w Polsce gwiazdami politycznymi, niezrównanymi ministrami, prowadzą nasz kraj ku powszechnemu dobrobytowi.
Drogi czytelniku
Zawiadamiam o wydaniu mojej ostatniej
książki "Dziewczyna w okularach".
Możesz znaleźć więcej szczegółów na temat tej książki na http://www.shopmybook.com/pl/Zbigniew-Ryndak/Dziewczyna-w-okularach
ponadto za pomocą naszej platformy możesz ją zakupić.
Najlepsze
życzenia,
Zbigniew Ryndak
Krzysztof Rutkowski chce nagrać film o śmierci Madzi z Sosnowca. Były detektyw ma już
nawet swoje typy, co do odtwórców głównych ról. W roli Katarzyny Waśniewskiej
widzi Katarzynę Cichopek, a w roli jej męża Mikołaja Krawczyka - donosi
"Super Express"
Mówią, że Jarosław Kaczyński gra politycznie grobami. Ale okazuje się, że jest więcej
takich, którzy usiłują na trupach robić karierę i pieniądze. O detektywie Rutkowskim miałem dobre zdanie. Jednak kiedy ogłosił, że chce zrobić film o śmierci Madzi, opowiadam się po stronie tych, którzy wiele rzeczy mają Rutkowskiemu za złe.
Cichopek nie jest w stanie zagrać matki Madzi, chyba, że przedtem upuści własne dziecko
na podłogę.
Porwana mała Brytyjka Madeleine McCann być może wciąż żyje - twierdzi brytyjska policja
i dodaje, że jest coraz bliżej zamknięcia tej sprawy. Dziewczynka zniknęła z hotelowego pokoju w Portugalii pięć lat temu, tuż przed swoimi czwartymi urodzinami. Rodzice twierdzą, że dziecko zostało porwane, że padło ofiarą siatki pedofilów.
To mi przypomina przypadek małżeństwa Waśniewskich. Katarzyna Waśniewska powiedziała,
że upuściła Madzię niechcąco i dziecko się zabiło. Rodzice Medeleine zostawili ją samą w pokoju hotelowym i poszli sobie na kolacyjkę do restauracji. W tym czasie czterolatka została rzekomo
porwana.
Tak wygląda troska niektórych matek o własne dzieci. Ci Brytyjczycy, którzy rozpaczali publicznie w Portugali, też wydają mi się podejrzani. A kto wie, czy dziecka nie sprzedali? Mam nadzieję, że oba te nieszczęścia zostaną przez policję wyjaśnione a winni przykładnie ukarani.
(źródło: TVN)
Internauci, którzy zaglądają na mój blog w Wirtualnej Polsce zapewne są rozczarowani pustką i nudą jaka wieje tam od pewnego czasu. Są dwa powody nie pisania, nie komentowania kwestii bieżących w Polsce i na świecie. Pierwszy, to zmęczenie i wściekłość, brak umiaru, powściągliwości. Często swędzi mnie język. Gotów jestem używać słów najgorszych z dopuszczalnych. Ale po co miałbym to robić? Po co miałbym pisać mini ekspertyzy i podsuwać je politykom? Wszyscy przynoszą nieustanne rozczarowanie.
Mam 77 lat, moja żona mówi – „ty już swoje zrobiłeś, daj spokój młodej generacji”. No, tak. Oni wiedzą jak urządzać swój kraj. A jeśli nie wiedzą, to kit im w oko. Kiedy słyszę narzekania, że Polacy są źle traktowani w Holandii, to czyja to jest wina jak nie samych Polaków? Jasne, pracują dobrze. Ale po pracy pijaństwo, wrzaski, łamanie przepisów i obyczajów. Mieszkają w urągających warunkach, śpią nawet w samochodach. Tego Holendrzy nie mogą zrozumieć.
Jeszcze parę słów o tej przerwie związanej ze zmęczeniem i rozczarowaniem. W ostatnim czasie wklepałem na twardy dysk 170 stron prozy. Przekląłem ogonki w języku polskim. Nie dociśniesz klawisza i słowo zmienia sens. A więc, przemęczenie. Teraz korekta literówek. W maju będzie nowa książka pod tytułem „Dziewczyna w okularach”. Pewnie przez długi czas nie zarobię ani jednego euro, bo książki drukowane są w Belgii i za drogie, jak na nasze pieniądze.
Znów na medialnym porządku dziennym jest zbrodnia katyńska. Ja tylko chcę zapytać, dlaczego na tablicach pamiątkowych w Polsce jest napisane, że 22 tysiące oficerów polskich zamordowało NKWD? Co to znaczy? Jakiej narodowości jest NKWD? Dlaczego nie pisze się wyraźnie, że jest to zbrodnia Rosji Radzieckiej, czy Sowieckiej? Trzeba wiedzieć, ze Rosja carska, sowiecka czy putinwska zawsze jest tą samą Rosją. Niedługo usłyszymy, że to nie Rosjanin tylko Gruzin, Józef Stalin, podpisał decyzję ostateczną.
Dla mnie ta najobrzydliwsza w historii rosyjsko-polskiej zbrodnia nie powinna nigdy się zdarzyć. Dziesięć razy już pisałem, że Adolf Hitler nie rozstrzeliwał polskich oficerów. Przestrzegał Konwencji Genewskiej; 25 generałów, kwiat oficerski, przetrwali wojnę w obozie w Murnau w Bawarii. Nikomu włos z głowy nie spadł. Wystarczy przeczytać książki Pawła Wiktorskiego, „A po wojnie, po skończonej”, żeby ze zdumieniem stwierdzić, jak wtedy było naprawdę. Paweł Wiktorski, jeniec z Murnau, z niezwykłym talentem narracyjnym przedstawił codzienne życie obozu. Uczono się,
czytano, wystawiono dziesiątki sztuk teatralnych.
Byłem zaskoczony sprawdzaniem przez Rosję do trzeciego pokolenia pilotów Tu 154 M. To niebywały skandal. Ale z drugiej strony, skoro w Polsce twierdzi się, że katastrofa smoleńska była ukrytym zamachem rosyjskim, to specjaliści rosyjscy chcą pewnie wiedzieć, czy w żyłach pilotów płynęła krew polska, żydowska, niemiecka, muzułmańska może? Ci rosyjscy fachowcy od szukania prawdy gotowi postawić tezę, że samolot rozbił się z powodu jakiegoś mściciela.
Moją słabą obecność na blogach: Salon24, Facebook, felieton102.bloog.pl spowodowała też zmiana komputera. Z tradycyjnego starego pudła przeniosłem się na nowoczesny laptop z bezprzewodowym
Internetem. A tu prawie wszystko jest jakoś inaczej. Nawet Word 2010 wydaje mi się trudniejszy od Worda 2003. Co gorsze utraciłem całą pocztę, wszystkie adresy e-mail. Przepraszam redaktora Jerzego Chłodnickiego za brak odpowiedzi na jego maile. Dziękuję za ciekawe kolorowe przesyłki. Proszę o
ponowny kontakt panią Emi, która swego czasu prosiła o informację dotyczącą jednej z postaci występującej w mojej powieści „Drugi brzeg miłości”.
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 829 244 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Spojrzenie pesymistyczne: Dużo przeżytych lat. Nie przechytrzysz własnego losu. Przeklęta mała stabilizacja. Nieraz mówię o sobie Häftling nr 17031935 - więzień przykuty do Polski.
Spojrzenie optymistyczne: dziennikarz literat zawsze
bezpartyjny. Zapraszam do moich książek. ich tytuły znajdziesz w rubryce Ulubione blogi.
Nie można na emeryturze siedzieć CICHO, kiedy wokół dzieje się tyle rzeczy ważnych dla naszego kraju.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: